Nie ma co - gratuluję wytrwałym Szczepanszouowcom, którzy doczekali się kolejnego odcinka. Dużo by opowiadać o tym, co wydarzyło się u mnie i u księdza od ostatniego Szczepan Szou ale może o tym innym razem. Dziś odcinek, w którym już na dobre rozgościł się Szufelka a ponadto niespodziewana wizyta małych stworków, które wygrały casting do Szczepan Szou - bardzo dziękuję ich opiekunom, że zgodzili się na pobyt poza domem a właściwie poza choinką na której mieszkają.